Recenzja: BodyBoom | Peeling kawowy do ciała Cannabis Oil
March 19, 2021
236
Witam ponownie kochani. Dziś mam dla Was recenzję osławionego już peelingu do ciała od marki Bodyboom. Jest to siostrzana marka Faceboom, którą stworzyła Bielenda.
Peelingi kawowe Bodyboom zbierają świetne recenzje, ale czy rzeczywiście są takie dobre? Miałam przyjemność otrzymać od Bielendy peeling z olejem konopnym, który był prezentem w paczce z nową pompeczką do pianki do mycia buzi Faceboom. Tak, Faceboom wydało wadliwą partię pianek w których pompki po prostu się psuły. Reklamacja przebiegła sprawnie i nie było problemu z wymianą :)
Informacje o produkcie
Peeling kawowy Przebojowa Konopia Cannabis Oil to peeling do ciała na bazie kawy, który ma złuszczać, nawilżać i regenerować skórę. Ma dać nam odrobinę odprężenia oraz wprowadzić w błogi nastrój. Olej z konopi ma również odbudowywać płaszcz hydrolipidowy naskórka oraz uregulować wydzielanie sebum.
Peeling kawowy Przebojowa Konopia Cannabis Oil to peeling do ciała na bazie kawy, który ma złuszczać, nawilżać i regenerować skórę. Ma dać nam odrobinę odprężenia oraz wprowadzić w błogi nastrój. Olej z konopi ma również odbudowywać płaszcz hydrolipidowy naskórka oraz uregulować wydzielanie sebum.
• Cena: 30g/ 11.99 zł /100g/25 zł
• Gdzie kupić: Bielenda-sklep.pl | Mintishop.pl | Rossmann.pl
Działanie
Produkt znajdziemy w papierowym, ale śliskim opakowaniu, które możemy wygodnie zamknąć. Opakowanie ma duży plus za śliski papier z recyklingu, który pod wpływem wody nie mięknie.
Szczerze mówiąc spodziewałam się bardziej olejkowego peelingu, jednak jest on dość sypki i nie tak łatwo przykleja się do skóry. Całkiem sporo produktu spada do brodzika. Kolejnym plusem jest fakt, że peeling nie brudzi łazienki. Kawa lubi zostawiać ślady, a tu wystarczy spłukać granulki i brodzik czy wanna powinny być względnie czyste.
Peeling pachnie interesująco, jakby kwaśną kawą z kakao. Być może nie każdemu ten zapach przypadnie do gustu.
Granulki są ostre, ale podczas masowania skóry delikatnie rozpuszczają się.
Niestety u mnie ten peeling wywołuje delikatną reakcję alergiczną w postaci podrażnienia. Wszystko przez składnik Sodium Chloride, czyli sól, która nie lubi się z moją skórą. Każdy jeden peeling solny wywoływał u mnie podrażnienie, głównie na łydkach.
Ogólnie skład jest bardzo dobry. Oprócz kawy robusta i oleju konopnego znajdziemy tu jeszcze cukier brązowy, który uwielbiam w peelingach, kakao, które zmiękcza skórę, mój ukochany olej arganowy, olej makadamia, zawierający kwas oleopalmitynowy, który skutecznie uelastycznia i nawilża skórę oraz witaminę E, która jest silnym przeciwutleniaczem.
Generalnie po zastosowaniu skóra jest mięciutka, gładka i przyjemna w dotyku przez kilka dni.
Samo działanie bardzo mi się podoba, jednak forma i sól w składzie już nie.
Skład
Coffea Robusta Seed Powder, Sodium Chloride, Sucrose, Parfum, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Cannabis Sativa Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olus Oil, Theobroma Cacao Seed Powder, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopherol.
Ocena końcowa
Nie mogę powiedzieć, że ten peeling jest zły. Myślę, że komuś innemu może się bardzo spodobać. Jeśli nie kupię go sobie, to z pewnością dorzucę w przyszłości rodzinie i przyjaciołom do prezentów urodzinowych czy świątecznych, może nawet teraz na Wielkanoc.
Tak poza tym, znalazłam w Leroy Merlin przepiękne brokatowe króliczki, które tak bardzo mi się spodobały, że muszę je kupić. Polecam, są przeurocze <3
A Wy już próbowaliście peelingów od BodyBoom? Która wersja jest Waszą ulubioną?



