Showing posts with label skin care. Show all posts
Showing posts with label skin care. Show all posts
Moja poranna i wieczorna pielęgnacja 2019 - jak zmieniła się moja cera

Moja poranna i wieczorna pielęgnacja 2019 - jak zmieniła się moja cera


Hi sweets. I've decided to change my morning and evening skin care routine. Here you can see my November's morning routine. I didn't do a big change, but it really improved my skin condition.
Currently I know that my skin doesn't like glycerin. It's so hard to find a good moisturizing cream without glycerin, but I've found Duetus by Sylveco night and day creams and I started to new stage in my skin care routine.
I also tested a rosehip oil, but it wasn't for me and I had to look for something different.. I just need oils for my Duetus cream, because it's not enough moisturizing. Check out below what I've choose ;) 


Hej kochani. W listopadzie podzieliłam się z Wami swoją poranną pielęgnacją twarzy, która dziś jest już nieco inna. Nie jest to wielka zmiana, aczkolwiek bardzo zmieniła ona stan mojej cery.

Zrobiłam mały test i teraz jestem pewna, że nie służy mi gliceryna, która niestety bardzo często pojawia się w kremach do twarzy oraz pod oczy. Gliceryna sama w sobie nie zapycha porów, jednak tworzy na buzi okluzję, która może przyczyniać się do powstawania nowych wyprysków.
W listopadzie zmieniłam dotychczasowy krem z gliceryną na krem Duetus na noc, który gliceryny nie zawiera. Niestety nie do końca mi odpowiadał, ponieważ zbyt słabo nawilżał, ale opowiem o tym w jednym z postów z recenzją kremu. Testowałam do tego olej z dzikiej róży, ale okazał się nieodpowiedni dla mojej cery, chociaż poprawiał działanie kremu.
Jeśli więc masz ochotę dowiedzieć się jak wygląda moja tegoroczna poranna oraz wieczorna pielęgnacja buzi, która poprawiła stan mojej tłustej cery, to zapraszam na dalszą część.  

SETP 1 MAKEUP REMOVING | DEMAKIJAŻ

Deep makeup removal is first and the most important step to have beautiful and clean skin. Remember, don't remove your makeup with face gels, they are created for deep face cleansing and they are not makeup removers! 
For my makeup remove I love to use micellar waters. Currently it's Bielenda Zielona Herbata with tea tree oil and Cien with rose water and hibiscus extract.

Porządny demakijaż jest podstawą dobrze oczyszczonej cery. Pamiętajcie, zawsze zaczynamy o zmycia makijażu specjalnie przeznaczonym do tego płynem lub mleczkiem. Nigdy nie zmywamy makijażu żelem, czy pianką do mycia buzi. Produkty te przeznaczone są do dokładnego oczyszczenia zabrudzeń jakie pozostały po demakijażu. 
U mnie najczęściej pojawiają się płyny micelarne. Obecnie świetnie sprawdza się płyn Zielona Herbata od Bielendy oraz tanie jak barszcz płyny Cien z Lidla.
W tym roku mam ochotę przetestować kilka innych płynów z dobrym składem :D
 


Bielenda micellar water INCI: Aqua (Water), Peg- 6 Caprylic/ Capric Glycerides, Panthenol, Potassium Azeloyl Diglycinate, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, 3-0- Ethyl Ascorbic Acid, Sorbitol, Allantoin, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool
Cien micellar waters INCI: Aqua, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, Hexylene Glycol, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Disodium EDATA, Cetrimonium Bromide


STEP 2 CLEANSING&EXFOLIATING | OCZYSZCZANIE I ZŁUSZCZANIE

To clean my face deeply I still use my favourite Tołpa's products. They don't have perfect, natural ingredients, but I'm not crazy about it. Tołpa green oils with linseed oil face gel and refreshing face scrub with citric oil are perfect for my dry skin. They are pretty cheap as well.
Here's a new nugget in my face cleansing collection, it's gently exfoliating face paste with charcoal powder. 

W kwestii oczyszczania oraz złuszczania nic się nie zmieniło. Nadal króluje u mnie Tołpa, która może idealnych składów nie ma, ale ja też maniaczką w tym temacie nie jestem. Uwielbiam żel micelarny oraz peeling do mycia twarzy. Oba produkty zawierają oleje z lnu i cytryny, które dobrze oczyszczają. Oba produkty są  również wydajne i tanie (można dostać je w Biedronce za około 12 zł). Do mojej kolekcji "tołpowskiej" doszła delikatnie oczyszczająca pasta węglowa, którą można używać kilka razy w tygodniu, ale jak z każdym peelingiem nie należy przesadzać.

Tołpa face gel INCI: Aqua, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Poloxamer 184, Peat Extract, Linum Usitatissimum Seed Oil, Eryngium Maritimum Callus Culture Filtrate, Glycerin, Sodium Hydroxide, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Parfum, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol
Tołpa face scrub INCI: 
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Polysorbate 20, Perlite, Disodium Cocoamphodiacetate, Polyglyceryl-3 Caprate, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Peat Extract, Buddleja Davidii Meristem Cell Culture, Citrus Limon Peel Extract, Juglans Regia Shell Powder, Ribes Nigrum Fruit, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, BHT, Xanthan Gum, Sodium Citrate, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol

STEP 3 TONER | TONIZOWANIE

Toner that I still love is Make Me Bio rose water and Miya Cosmetics flower water. I use it every morning and evening. Every single evening I also apply my favorute Venus aloe vera extract that helps to soothe the irritations.

Jeśli chodzi o tonizowanie twarzy to nadal trzymam się wody różanej Make Me Bio oraz esencji kwiatowej od Miya Cosmetics, których używam zarówno rano jak i wieczorem. Nowością jest u mnie ekstrakt z liści aloesu od Venus Nature. Uwielbiam używać ten naturalny ekstrakt wieczorem. Nakładem go bezpośrednio na umyta buzię przed wodą kwiatową. Cudnie łagodzi podrażnienia.  

Make Me Bio rose water INCI: Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Water
Miya Cosmetics floral water INCI: 
Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Glycerin, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Paeonia Officinalis Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Hot Spring Water), Niacinamide, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Phytate, Alcohol Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol


STEP 4 MOISTURIZING | NAWILŻANIE

Currently my face is dry, so I realy needed to find a good face oil. And here it is - I'm in love with Venus Nature cannabis oil. It's light and absorbs fast. Doesn't clogg my pores.
I also started to use Duetus day cream that contains no glycerine and doesn't smell as bad as night cream.
Under my eyes and on my neck I put Venus light cream with cucumber, lime and celery juice. Of course I also apply my cannabis oil. Serum Ava with hyaluronic acid is just an additional cosmetic that I apply on my neck, because it has glycerine inside. I'm not gonna buy Venus light cream and Ava serum again. I'll look for something more moisturizing and nourisihing.


Obecnie moja twarz jest bardzo przesuszona, dlatego po zmianie kremu koniecznie musiałam znaleźć odpowiedni olej uzupełniający nawilżenie oraz natłuszczenie skóry. Udało się! Zaobserwowałam też, że moja skóra nie lubi się z gliceryną, dlatego zmieniłam kremy z jej dodatkiem na kremy Duetus. Kremik na noc nie do końca się u mnie sprawdził, za to krem na dzień wraz z olejem konopnym to moje zbawienie. Stan mojej skóry poprawił się o jakieś 70%.
Pod oczy i na szyję wybrałam lekki krem od Venus z sokiem z ogórka, limonki i selera. W te miejsca również nakładem olej konopny. Serum hialuronowe z Avy stosuję tylko na szyję, gdyż kupiłam je jeszcze wtedy, kiedy nie miałam pojęcia, że gliceryna źle na mnie działa. Myślę, że te dwa produkty nie zagoszczą na dłużej w mojej pielęgnacji i niedługo wymienię je na coś treściwszego, ale nadal z dobrym składem. 

Duetus day cream INCI: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Oryza Sativa Starch, Squalane, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Arctium Lappa Extract, Cetearyl Alcohol, Activated Charcoal, Niacinamide, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Thymus Vulgaris (Thyme) Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Juniperus Communis Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Limonene, Linalool
Venus face cream INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter, Cucumis Sativus Juice, Citrus Aurantifolia Juice, Apium Graveolens Extract, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid
Ava Hydranov serum INCI: Aqua, Glycerin, Sodium Carrageenan, Sea Salt (Maris Sal), Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium PCA, Sodium-Carbomer

STEP 5 LIPS&EYELASHES | USTA I RZĘSY

Moisturized and smooth lips are important for me, because I love matte lipsticks. Current love is Alterra with bio camomile that works as a eyelashes serum as well!
The best and the cheapest peeling ever is Evree Sugar Lips. 

Nawilżone, gładkie usta są dla mnie bardzo, ponieważ bardzo lubię matowe, wyraziste szminki. Obecnie moją ulubioną pomadką jest rumiankowa Alterra z Rossmanna, która ma tak dobry skład, że nadaje się również jako odżywka do rzęs!
Peeling ust wykonuje zazwyczaj rano i do tego celu stosuję peeling od Evree lub cukier z dodatkiem oleju arganowego od Mincer, który dostałam kiedyś w prezencie. Olej nakładam też na pomadkę Alterry, by wzmocnić jej działanie. 

Alterra lipbalm INCI:  Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candellila Cera,Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europaea Fruit Oil, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helliantus Annuus Seed Oil, Chammomilla Recutita Oil, Daucus Carota Satvia Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol
Evree peeling INCI: Sucrose, Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil,
Copernicia Cerifera Cera, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Elaeis Guineensis Oil, Lanolin, Mangifera Indica Seed Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Tocopherol (Mixed), Beta- Sitosterol,
Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol,
Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Parfum, Citral, Linalool, Limonene 

You might also like: 
Nowości Października i Listopada

Nowości Października i Listopada


Good morning babies. Today I'm here with my New In post. Last time in October's New In you could see my new Makeup Revolution palette collection, but this week I'm gonna show you more of skin and hair care cosmetics I currently test out. Welcome in 2019 year! :D

Witajcie kochani. Chociaż mamy jeszcze grudzień 2018, to chciałabym, aby ten wpis rozpoczął nowy rok na moim blogu. Dziś pragnę pokazać Wam zaległe nowości Października oraz Listopada. W tych miesiącach nazbierało mi się trochę produktów, dlatego post podzieliłam na dwie części. W ostatnich październikowych nowościach miesiąca mogliście zobaczyć moją nową, małą kolekcję paletek Makeup Revolution, a dziś przyszedł czas na kosmetyki pielęgnacyjne jakie obecnie testuję. Serdecznie zapraszam na pierwszy post roku 2019! :D


1. EoLaboratorie tonik do skóry tłustej i problematycznej - kupiłam ten tonik w Carrefour na promocji wraz z tonikiem Natura EsTonika. Niestety odstawiłam wszystko co ma w sobie glicerynę, więc nawet nie zaczęłam go używać. Tonik oddałam współlokatorowi, trochę przelałam do buteleczki i używam jako spray do nawilżania pędzeli przed makijażem oka czy brwi.
2. Natura EsTonika Bio Iceland Moss, Matte Face Tonik - tonik matujący nadal leży nie ruszony. Pewnie również go oddam ;)
3. Puredream Avocado Collagen Mask - kolagenowa maska w płachcie z olejem z awokado nadal leży nie przetestowana, ale już niedługo... :D
4. Puredream Coffee Essence Mask - maska w płachcie z kofeiną nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak borówkowa z tej serii, ale mimo wszystko polubiliśmy się.
5. 7th Heaven Chocolate Mud Mask - ta czekoladowa błotna maska to moje małe cudeńko. Fajnie oczyszcza, delikatnie nawilża i pachnie tak, że chciałoby się ją zjeść. Muszę kupić ją ponownie!
6. 7th Heaven Charcoal Mask - tę maskę nadal testuję. Jest mocna, doskonale oczyszcza, ale potrafi też przesuszyć i podrażnić, ponieważ zawiera mocne drobinki ścierające.
7. Puredream Charcoal Collagen Mask - ta maska ciągle czeka na swoją kolej, ale tak jak inne maski z tej serii kupiłam ja Biedronce za uwaga... całe 4 zł. Mogłyby pojawić się tam ponownie. 



8/9. Nawilżający szampon i odżywka Petal Fresh Grape Seed&Olive Oil - w zeszłym roku zmieniłam nieco swoją pielęgnację włosów. Kosmetyki Petal Fresh były pierwszymi kosmetykami z delikatnym detergentem o dobrym składzie jakie postanowiłam spróbować (nie licząc żelu do higieny intymnej Isana o dobrym składzie, którym z początku myłam włosy). 
10. Maska do włosów Organic Shop Vibrant Raspberry&Acai - maska ma dobry skład, cudnie pachnie, jednak moje włosy za nią nie przepadają ze względu na olej kokosowy, który znajdziemy wysoko w składzie.
11. Scrub do ciała Organic Shop Organic Mango&Sugar - peelingi do ciała Organic Shop już od miesięcy królują w mojej łazience.
12. Pomadka nawilżająca do ust Alterra Bio-Kamille - ostatnio moja ulubiona tania pomadka z dobym składem do ust oraz rzęs i brwi.
13. Masło do ciała Bielenda Vegan Friendly Kokos - kocham to masło. Pachnie dość zaskakująco i świetnie nawilża. Ma też bardzo dobry skład. Tutaj w recenzji możecie poczytać o nim więcej.
14. Żel aloesowy Holika Holika - przyznam, że żel kupiłam pod wypływem chwilowego zachwytu. Później doszło do mnie, że skład nie jest idealny, jednak używam żelu jako bazy pod podkład oraz podkładu pod olejowanie włosów.

15. Bielenda płyn micelarny Zielona Herbata - ostatnio mój ulubiony płyn micelarny. Świetnie oczyszcza z makijażu i ma dobry skład.
16. Bielenda serum normalizująco-nawilżające Zielona Herbata - bardzo lekkie serum z dodatkiem oleju herbacianego, którey fajnie łagodzi stany zapalne. Uwielbiam nakładać na całą buzię dwa/trzy razy w tygodniu ale i punktowo.
17. Make Me Bio woda różana - moja skóra lubi wodę różaną, a Make Me Bio oferuje tanią i całkiem przyjemną wodę. Jedynym minusem jest opakowanie, ale zawsze warto trzymać wodę w lodówce lub przelać do ciemnej buteleczki.
18. Olej z dzikiej róży NaturalMe - olej kupiłam, by przetestować go na swojej buzi. Niestety różany nie służy mojej cerze, dlatego powęduje do mojej mamy.
19. Podkład Golden Rose Total Cover 2in1 - dość cieżki i dobrze kryjący podkład. Moja skóra obecnie jest przesuszona, dlatego nie jest to mój ulubiony podkład, ale ciągle testuję go na różne sposoby.
20. Tołpa pasta-żel węglowy złuszczający do mycia twarzy - Tołpa to marka, którą mimo nieidealnych składów nadal lubię. Pastę kupiłam w Biedronce i muszę przyznać, że jest na tyle delikatna, że peeling z tym żelem wykonuję nawet 3 razy w tygodniu. Jestem zaskoczona jej delikatnością.
21. FussWohl krem do stóp z gliceryną i mocznikiem 25% - to naprawdę dobry krem z Rossmanna, który radzi sobie ze zmiękczaniem skóry na stopach. Uwielbiam go. Do tego skład jest poprawny a cena zachęcająca.

You might also like:
Morning skincare routine November 2018 | Moja poranna pielęgnacja Listopad 2018
Review: Bielenda Vegan Friendly Kokos masło do ciała z naturalnymi olejami | Coconut Body Butter with natural oils
Recenzja: ORGANIC SHOP | cukrowy scrub do ciała z organiczną belgijską czekoladą

Recenzja: ORGANIC SHOP | cukrowy scrub do ciała z organiczną belgijską czekoladą



Hi beauties. How's your week? Here is cold and gray, but I alway love to improve my mood with good home spa. I use body peelings twice a week and now I'm in love with Estonian Organic Shop scrubs that usually smells amazing. This time I'd like to talk about body scrub with Belgian chocholate that unfortunately disappinted my nose. 

Product info
This luxuroius body scrub made with organic cocoa butter and natural sugar instantly restores elasticity of your skin, giving it amazing suppleness and seductive aroma of chocolate.


• Product: Organic Shop Belgium Chocolate Body Scrub 
• Price: $2.80/ €2,50/ 250ml
• Where to buy: Cocolita.pl | Amazon.co.uk

Action
I love Organic Shop, because their products are made of good, natural ingredients, they are cheap and easy to find in Poland. There's no SLS, parabens and silicones. There is a review on body scrub with lemon grass that smells amazing and moisturizing hair mask with avocado&honey on my blog. Just check them out!
Belgian chocolate scrub is as good as lemon grass, but I'm not a big fan of this herbal chocolate scent. I can smell alcohol inside it as well.
Despite it all the action is still good. It contains a lot of big sugar particles that makes my skin soft and smooth. Thanks to the shea and coco butter my skin is moisturizing for a long time.
Peeling is thick, but melting sugar change into light oil.
In my opinion this scrub is also good for feet, but for more dry feet skin I recommend something more exfoliating.
Check out the ingredients below (skład). 

The final rating
I'm not disappointed with this scrub, but lemongrass was more exciting for me. I don't know if I'll buy Belgian chocolate again, but there's a new scrub with mango that is waiting for tests in my bathroom <3
 

Do you know Organic Shop scrubs? What is your favourite body scrub this fall? 



Witam piękni. Jak mija Wam tydzień? U mnie zimno i szaro, ale zawsze pociesza mnie zapach peelingu przy wieczornej pielęgnacji. Dwa razy w tygodniu staram się oczyścić swoje ciało z martwego naskórka i chociaż mam problemy z pękającymi naczynkami uwielbiam peelingi Organic Shop. Moim małym postanowieniem jest przetestowanie każdego zapachu cukrowego peelingu i dziś przedstawię Wam moją krótką opinię na temat czekoladowego Organic Shop, którego zapach niestety mnie rozczarował.

Informacje o produkcie
Wspaniały scrub do ciała na bazie organicznego oleju kakao i trzcinowego cukru o intensywnym zapachu kakao. Scrub momentalnie przywraca skórze elastyczność, nadaje jej sprężystość i kuszący aromat czekolady. Idealnie ściera martwy naskórek, pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. 


• Produkt: Scrub do ciała Organic Shop Belgium Chocholate 
• Cena: 9.99 zł
• Gdzie kupić: Cocolita.pl | Ekobieca.pl | Carrefour

Działanie
Uwielbiam Organic Shop za to, że ich produkty mają fajne składy oraz ciekawe działanie i można je kupić w wielu miejscach za niską cenę. Na blogu znajdziecie już recenzję peelingu do ciała z trawą cytrynową, którego zapach skradł moje serce oraz nawilżającej maski do włosów z awokado i miodem.
Peeling z czekoladą belgijską jest równie fajny, jak ten z trawą cytrynową, aczkolwiek zapach mnie rozczarował. Spodziewałam się słodkiej czekolady a dostałam ziołową czekoladkę zalatującą alkoholem. Nie wiem jak pachnie czekolada belgijska, ale zdecydowanie nie jest to zapach jakiego oczekiwałam.
Mimo wszystko duża ilość niemałych, średnio ostrych drobinek cukru fajnie zdziera i wygładza skórę. Dodatek masła shea oraz masła kakowego cudnie zmiękcza i dodatkowo nawilża skórę. Byłam zaskoczona efektem, ponieważ po nasmarowaniu się balsamem po wykonaniu wieczornego peelingu skóra była mięciutka jeszcze następnego dnia.
Peeling jest gęsty i podczas użytkowania zamienia się w delikatny, lekko pieniący się olejek w którym drobinki cukru po woli się rozpuszczają. Peeling nadaje się również do stóp, aczkolwiek do bardzo zrogowaciałego i suchego naskórka polecam coś ostrzejszego. 

Skład
Sucrose (cukier), Glycerin (gliceryna), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakowe), Cocamidopropyl Betaine (bezpieczna sub. myjąca), Aqua (woda), Parfum (zapach), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (barwniki).
  

Ocena końcowa
Nie zawiodłam się na kolejnym peelingu tej marki, ponieważ belgijska czekolada idealnie spełniała swoją rolę, jednak tak jak zakochałam się w trawie cytrynowej, tak do tego peelingu raczej nie wrócę. Pół gwiazdki odejmuję za zapach. Następny w kolejce czeka już na test peeling z mango. <3
 
A czy Ty również uwielbiasz scruby tej marki? Który jest Twoim ulubionym i dlaczego?

You might also like:
New in September | Nowości Września
Review: Organic Shop Avocado&Honey hair mask and Lemongrass&Sugar body scrub
Recenzja: Tołpa | panka micelarna do mycia twarzy i oczu

Recenzja: Tołpa | panka micelarna do mycia twarzy i oczu



Hi guys! If you read my blog regularly, you should know that I love Tołpa's face wash gels. Today I wanna talk about their micellar face and eyes wash foam for skin with broken capillaries and rednesses. If you are interested in my opinion, just keep on reading :) 

Product info
Tołpa's micellar foam gently cleanses the skin and eyes area. It soothes irritations and reduces rednesses. Helps to reduce the broken capillaries, moisturize and smooth the skin. Doesn't dry the skin, leave it refreshed and soothed.
 


• Product: Tołpa:green, naczynka micellar face wash foam
• Price: €4.25/ $4.70/ 150ml
• Where to buy: Tolpa.pl | Empik.com 

Action
Tołpa:green, capillaries is pretty nice foam that have cleansed my skin and eyes area really gently. It didn't irritate and burn my face. It also didn't dry out my skin what is really important.
During using I noticed that the foam transform into a gentle oil. In my opinion Tołpa's foam is a good cleanser, but there's a few better cleansers in their offer. This one is too gently for my oily skin. I think it would be great cleansing product for very sensitive skins.
Scent is similar to other cleansers from Green series, so it's just nice, like perfums with flowers.
It's easy to wash off, but I'm not sure if it reduces rednesses or helps to reduce broken calillaries. One of the best thing about this foam is so smooth face after using. It also gives a delicate extra moisture. 
Ingredients you can find below (skład). 


The final rating 
I recommend this face wash foam, but I still prefer gels. It's pretty nice product, but for me it's too delicate. I think it would be better for people with sensitive skin!
 
What do you guys think about Tołpa? Whould like to try out this Polish brand? 



Witam ponownie. Mała przerwa była potrzeba mi między innymi po to, by dojsć do wniosku, że chcę rozbijać dla Was składy kosmetyków oraz więcej pisać na temat substancji jakie znajdują się w tym co kupujemy. Sama uwielbiam czytać blogi, gdzie mówi się o składach, dlatego mam nadzieję, że będziecie zadowoloni z małej zmiany w postach :)
Jeśli czytacie mojego bloga regularnie, to pewnie wiecie, że uwielbiam produkty do mycia twarzy od Tołpy. Dziś przychodzę do Was z recenzją micelarnej pianki do mycia twarzy i oczu dla skóry naczynkowej oraz zaczerwienionej. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, czy polubiłam tę piankę tak samo jak inne żele Tołpy, to zapraszam na dalszą część posta. 

Informacje o produkcie
Łagodnie oczyszcza skórę twarzy i okolice oczu z makijażu i zanieczyszczeń. Łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienia. Wspomaga redukcję rozszerzonych naczynek krwionośnych. Nawilża i wygładza. Wspomaga ochronę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Nie powoduje uczucia ściągnięcia, pozostawiając skórę odświeżoną, nawilżoną i ukojoną.



• Product: Tołpa: green, naczynka pianka micelarna do mycia twarzy i oczu
• Cena: 16,99 zł/ 150 zł
• Gdzie kupić: Tołpa.pl | Empik.com | Biedronka


Działanie
Pianka green, naczynka, to przyjemny produkt, który bardzo delikatnie oczyszczał skórę mojej twarzy i okolice oczu. Nie podrażniał i nie powodował pieczenia. Nie zauważyłam również, by wysuszał, czy ściągał skórę.
Podczas mycia buzi pianka zmieniała się w delikatny olejek, ale nie był tak oleisty jak inne produkty Tołpy np. micelarny żel do mycia buzi green, oils. Moim zdaniem pianka oczyszcza dobrze, jednak Tołpa posiada w ofercie nieco solidniej myjące produkty (np. wspomniany wyżej żel micelarny z olejkiem z lnu), które bardziej przypadły mi do gustu. Myślę, że pianka fajnie sprawdzi się u wrażliwców, ponieważ jest to zdecydowanie bardzo łagodny żel w formie pianki.
Zapach jest podobny do innych produktów z serii green, czyli całkiem przyjemny, określiłabym go jako perfumowo- kwiatowy.
Produkt zmywa się bardzo łatwo i szybko, ale nie jestem pewna, czy łagodzi zaczerwienienia i pozytywnie wpływa na naczynka. Być może używany regularnie dałby jakieś efekty, ja zużyłam tylko jedną buteleczkę. Ale to co jest wielkim plusem tego żelu, to to, że
po użyciu buzia jest naprawdę gładka w dotyku i bardzo delikatnie nawilżona.


Skład
Aqua (woda), Glycerin (gliceryna, substancja nawilżająca), Cocamidopropyl Betaine (łagodna substancja myjąca), Sodium Lactate (kwas mlekowy, utrzymuje wilgoć), Xylitol (ksylitol, sub. nawilżająca), Peat Extract (torf), Viola Odorata Flower Extract (wyciąg z fiołka wonnego), Echinacea Purpurea Extract (wyciąg z jeżówki purpurowej), Sodium PCA (Sól sodowa kwasu piroglutaminowego, sub.nawilżająca), Glycine (glicyna, aminokwas, sub.nawilżająca) Fructose (fruktoza, sub.nawilżająca), Urea (mocznik sub. nawilżająca), Niacinamide (witamina B3), Inositol (inozytol, sub.nawilżająca), Lactic Acid (kwas mlekowy), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Propylene Glycol (konserwant, pochodna ropy naftowej), Polysorbate 20 (nośnik składników aktywnych), Parfum (sub. zapachowa) , Tetrasodium EDTA (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Caprylyl Glycol (emolient, nośnik substancji aktywnych). 

Ocena końcowa
Mogę polecić tę piankę, jednak osobiście preferuję produkty typowo żelowe, ponieważ forma pianki zazwyczaj mnie denerwuje. Generalnie, pianka jest przyjemna, ale dla mojej tłustej cery zbyt delikatna. Pomimo kilku konserwantów uważam, że skład jest całkiem przyjemny i osoby w szczególnośći z bardzo wrażliwą cerą koniecznie powinny poznać się z tą pianką!
 
A czy Ty używałeś kiedyś tej pianki? Czy tak jak ja lubisz produkty do mycia twarzy od Tołpy?
Recenzja: HERBAL CARE | maska nawilżająca z aloesem i odżywcza z olejkiem arganowym

Recenzja: HERBAL CARE | maska nawilżająca z aloesem i odżywcza z olejkiem arganowym


Hi sweets. It's „mask time”! Today I'm gonna talk about two masks - Herbal Care with aloe vera and argan oil produced by Polish concern Farmona. There's one mask I really don't like, but another one is really good., so if you want to know more, just check out my post ;)

Product info
Aloe: Aloe mask is developed for taking care of dehydrated skin. We composed it with valued for centuries natural plant ingredients that effectively supplement the deficiencies of moisture, reduce roughness and dryness of the skin and actively soothe irritations. Day by day the skin becomes more elastic and silky smooth. Recommended for all skin types.

Argan: Our argan oil mask is developed for care of dry and very dry skin. We composed it with valued for centuries natural plant ingredients that restore the natural lipid layer of the skin, suplement the nutrient deficiencies and deeply moisturiz. Day by day the skin is regenerated, smooth and without dryness feeling. Recommended for dry an very dry skin.



• Product: Farmona Herbal Care moisturizing aloe mask for every type of skin and argan nourishing mask for dry and very dry skin
• Price: €0.60/ $0.67/ 2.5 ml
• Where to buy: aloe: Sklep.farmona.pl | argan: Sklep.farmona.pl


Action
Let's start with an argan oil mask. The scent of this mask was nice, but it's hard to describe. Consistency reminds me of a butter, however it was heavy and absorbing so long. Certainly this is not a mask that you can apply before your makeup. My skin was moisturized and soft but clogged as well! I think my skin started to look worse and the blackheads were bigger.  In the morning my skin was so oily, sticky and shining. This mask gave me another unwanted pimples.

Mask with aloe vera was really different. My skin just liked this mask. Consistency also reminds of a butter and it was absorbing long, but it's doesn't clog my pores. After using my skin was hydrated, moisturized and sooth. All my rednesses gone and the skin was naturally brighter. I looked radiant and healthy on the skin.  Makeup I put on my face the next day looked better, because it gave me a dose of nourishes. When it comes to the scent, it was really nice, more lovely than in an argan mask.

Both of them I use more like a rich face cream, so aloe vera mask was enough for 3 applications. Mask with argan oil became a treatment for my hands.


Ingredients
Aloe: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Sodium Palmitoyl Proline, Water Lily (Nymphaea Alba) Extract, Glyceryl Stearate, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Linolenate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Paraffin, C10-C18 Triglyceride, Cera Alba, Stearic Acid, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance).

Argan: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Glycerin, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Hydrolyzed Wheat Protein, PVP, Glyceryl Stearate, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Cera Alba (Beeswax), Paraffin, C10-C18 Triglyceride, Stearic Acid, Soluble Collagen, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance), Sodium Hydroxide, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Citric Acid.

Final thoughts
As you can think argan oil isn't for my skin type, so maybe it would be better for dry skins, but I don't recommend it, because I hate that stickiness and oil on the skin. But if you have an oily or mixed skin you can try out aloe vera mask, it's so nourishing!


Have you ever heard about these Polish masks? Maybe you know that brand? What do you think about them?   



Witam słodziaki. Przyszedł czas na „mask time”! Dziś chciałabym podzielić się recenzją dwóch maseczek Herbal Care - nawilżającej z aloesem oraz odżywczej olejkiem arganowym firmy Farmona. Mimo, iż jedna z masek bardzo nie przypadła mi do gustu, to druga sprawdziła się świetnie, więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej, to zapraszam na dalszą część wpisu. 

Informacje o produkcie
Aloe: Naszą maseczkę nawilżającą z aloesem opracowaliśmy do pielęgnacji skóry odwodnionej. Skomponowaliśmy ją z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które uzupełniają niedobory substancji nawilżających, redukują szorstkość i suchość skóry oraz aktywnie łagodzą podrażnienia. Skóra z dnia na dzień staje się elastyczna, jedwabiście gładka i ukojona. Maseczka rekomendowana każdemu typowi skóry.

Argan: Naszą maseczkę z olejkiem arganowym opracowaliśmy do pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej. Skomponowaliśmy ją z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które odbudowują warstwę lipidową skóry, uzupełniają niedobory substancji odżywczych oraz długotrwale i intensywnie nawilżają. Skóra z dnia na dzień staje się zregenerowana, gładka i pozbawiona odczucia suchości.



• Produkt: Maseczka Farmona Herbal Care nawilżająca z aloesem do każdego rodzaju skóry i odżywcza z olejkiem arganowym do skóry suchej i bardzo suchej.
• Cena: 2.50 zł/ 2x5ml
• Gdzie kupić: aloesowa: Sklep.farmona.pl | arganowa: Sklep.farmona.pl | Były dostępne w Biedronce


Działanie
Zacznijmy od maseczki z olejkiem arganowym. Maseczka pachniała bardzo przyjemnie, jednak trudno jest mi opisać zapach. Nazwałabym go nieco roślinnym. Konsystencją przypomniała masełko, jednak była ciężka i wchłaniała się bardzo długo. Z pewnością nie jest to maska, którą można nałożyć przed makijażem. Skóra była nawilżona i miękka, ale niestety również zapchana! Wydaje mi się, że stan mojej cery wręcz pogorszył się, a zaskórniki znacznie się powiększyły. Rano skóra była również tłusta, lepka i nieprzyjemnie się świeciła. Maseczka wywołała u mnie niechciany wysyp dodatkowych pryszczy.
Maseczka z aloesem zadziałała u mnie zupełnie inaczej. Konsystencją również przypominała masełko, wchłaniała się długo, jednak nie zapchała mojej cery i nie wywołała u mnie dodatkowych nieprzyjaciół. Po użyciu maski twarz była nawodniona, nawilżona i mięciutka. Rano zaczerwienienia były ukojone, a twarz naturalnie rozjaśniona i gładka. Cera wyglądała promiennie i zdrowo. Makijaż nałożony ma buzię po całonocnej kuracji maseczką z aloesem wyglądał o wiele lepiej, ponieważ cera dostała porządną dawkę odżywienia. Jeśli chodzi o zapach, to był on przyjemniejszy od zapachu maseczki z olejkiem arganowym.

Obie maseczki stosowałam raczej jak bogaty krem, którego nakładałam nieco więcej niż zazwyczaj robię to z kremem nawilżającym, dlatego maseczka aloesowa starczyła mi na 3 aplikacje. Maseczkę arganową wykorzystałam jako kurację dla dłoni, gdzie sprawdziła się o niebo lepiej.
Składniki znajdziesz wyżej (ingredients). 


Końcowe przemyślenia
Jak pewnie się domyślasz maseczka z olejkiem arganowym nie była przeznaczona dla mojego typu skóry, więc być może sprawdziłaby się lepiej na skórze suchej. Mimo wszystko nie polecam tej maski, ponieważ nie cierpię lepkości i oleju na skórze, które zostawiła.
Jeśli tak jak ja masz skórę mieszaną w stronę tłustej, lub po prostu tłustą, polecam wypróbować maskę z aloesem, jest świetna i fajnie odżywia, chociaż nie brak w obu maseczkach parafiny za którą nie przepadam.

A czy Ty stosowałeś kiedyś te maseczki? Czy tak jak ja lubisz maskę z aloesem, czy może właśnie arganowa sprawdziła się u Ciebie lepiej? 
Recenzja: YASE Day Cream + Hematite | krem na dzień

Recenzja: YASE Day Cream + Hematite | krem na dzień


Hallo lovlies. Today I'd like to talk about natural day cream with hematite extract from Yase that I got while beauty bloggers meeting in Lublin, Poland. This brand is new for me, so if you wnat to know my opinion on this cream, just keep on reading.

Product Info
Fresh made, light cream with active extract of hematite contains a carefully selected blend of natural botanical and mineral ingredients, essential for everyday facial care in terms of nourishment, hydration and protection.



• Product: Yase Day Cream+Hematite
• Price: €59/30ml
• Where to buy: Yasecosmetics.com


Action
First thing you have to know is shelf-life of this cream is for up to 3 months, because it's made of natural ingredients. But don't worry, it's easy to finish in 2 months!
Yase cream absorbs so fast and it's perfect as a everyday makeup base. After regular using my skin started to be smoother, but when it comes to moisturizing it's not enough during winter. It's light cream so I think it would work better during hot summer days.
It's almost scentless, but there's still a scent of argan oil and jojoba oil.
Unfortunately my skin didn't accept this cream, because it contains big amount of argan and jojoba oil that my skin doesn't like
.

Ingredients
Aqua, Glycerin, Argania Spinosa Karnel Oil, Simmondisa (Chinensis) Jojoba Seed Oil, Ceteryl Olivate, Sorbitan Olivate, Hematite Extract, Penthanol, Tocopheryl Acetate, Gluconolactone, Sodium Benzoate.

Final Thoughts
I think that it's really good day cream, but it's not suitable for my oily skin. Possibly it would work better with normal to dry skins. I would recommend this cream, but the price is so big and I'm not gonna buy it in the future. In Yase offer you can find night cream, two kinds of serum and serum and after shave balm for man as well.


Did you ever heard about this brand? Do you know this cream or their serums?


Witam kochani. Zimą na spotkaniu blogerów urodowych w Lublinie zostałam obdarowana świetnymi prezentami. W paczce znalazłam naturalny krem marki Yase z ekstraktem z hematytu, który jest głównym bohaterem tego wpisu. Sama marka była dla mnie totalną nowością, dlatego dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat kremu oraz pierwszym wrażeniem na temat firmy. 

Informacje O Produkcie
Lekki krem z czynnym ekstraktem z hematytu zawiera starannie wyselekcjonowany kompleks naturalnych składników botanicznych i mineralnych, niezbędnych do codziennego pielęgnowania cery w zakresie odżywiania, nawilżania oraz ochrony.


• Produkt: Yase Day Cream+Hematite
• Cena: 249 zł/30ml
• Gdzie kupić: Yasecosmetics.com

Działanie
Pierwszą ważną rzeczą jest to, że krem trzeba przechowywać w lodówce i wykończyć w przeciągu 3 miesięcy, ponieważ zawiera on naturalne składniki. Ja wykorzystałam kremik w 2 miesiące, więc przy regularnym stosowaniu nie ma co się martwić o to, że produkt będzie do wyrzucenia.
Krem szybciutko się wchłaniał i stanowił świetną bazę pod podkład. Skóra była wygładzona, jednak jeśli chodzi o nawilżenie, to nie do końca sprawdzało się ono zimą. Myślę, że krem o wiele lepiej sprawdziłby się latem, ponieważ jest rzeczywiście lekki, tak samo jak lekkie jest nawilżenie, jakie daje.
Jeśli chodzi o zapach, to był praktycznie nie wyczuwalny, ale mimo wszystko przypominał mi zapach naturalnego olejku arganowego lub jojoba. Jeśli kiedykolwiek używałeś któregoś z tych olejków, to pewnie wiesz, co mam na myśli.
Niestety moja skóra nie polubiła się z tym kremikiem. Choć skład jest bardzo fajny, to olejek arganowy i olejek jojoba, które znajduje się wysoko w składzie, zapchały moją cerę i powodowały ciągły wysyp pryszczy

Skład znajdziesz wyżej (ingredients). 

Końcowe Przemyślenia
Uważam, że krem jest bardzo dobry, ale nie koniecznie dla mojej tłustej skóry. Być może skóra normalna w stronę suchej będzie o wiele bardziej zadowolona z efektów jakie widać na buzi. Gdyby nie wysoka cena z pewnością poleciłabym Ci ten krem, chociaż ja nie skuszę się na niego. W ofercie znajdziemy również krem na noc, dwa rodzaje serum, a nawet serum i balsam po goleniu dla mężczyzn. Myślę, że firma posiada świetne jakościowo kosmetyki, ale ich cena jest dla mnie zbyt wysoka, dlatego na daną chwilę, nie przetestuję więcej ich perełek.


A czy Ty znasz tę markę i ten krem? Może używałeś serum i jesteś wstanie coś o nim powiedzieć? 

You might also like:
Review: BIELENDA Universal face and body cream with rose oil - MY HIT! | Uniwersalny krem do twarzy i ciała - regenerujący z olejkiem różanym - MÓJ HIT!
10 Baby Shower gift ideas | 10 pomysłów na prezent dla noworodka
Copyright © 2014 Olga's makeup and beauty , Blogger